Mam do ciebie pytanie w jednej sprawie…
Pytaj śmiało.
Co sądzisz o Żwawym?
O Żwawym? Sądzę, że pewnego dnia dorwiemy go z towarem w jakimś ustronnym miejscu i porządnie temu złamasowi dołożymy!
Słyszałeś coś na temat Oazy?
Słyszałem raz prześmieszną historię. Krótko mówiąc, chłopaki na Wysypisku rozpuścili plotkę o lokalizacji Oazy - brzmiała bardzo wiarygodnie. Potem poszli w to miejsce i zaczaili się. Co tu dużo mówić, tylu frajerów przyszło podzielić się swoim towarem, że wielu z chłopaków, którzy rozpuścili plotkę, niedługo później całkiem wyniosło się z Zony. A czemu by nie? Ustawili się do końca życia. Został tylko jeden z nich, niejaki Joga...
Że jeśli tam pójdziesz, znikną wszystkie twoje przypadłości... Odpowiadałoby mi coś takiego - żadnego kaca ani hemoroidów do końca życia - to byłoby coś! Znajdź ją, załóż tam ośrodek wypoczynkowy i licz zarobioną kasę.
Czemu miałbym cokolwiek o niej słyszeć? To tylko czcze gadanie dla frajerów... Prawdziwi faceci nie wierzą w takie bzdury. Siedzisz sobie w barze z siwuchą w dłoni, a nad głową kręcą ci się stalkerzy, dyskutujący nad położeniem Oazy. A każdy z tych pajaców przysięga, że wie, gdzie ona jest... Tylko jakoś tak się składa, że każdy mówi co innego.
Znasz stalkera, którego nazywają Sroka?
Jasne, na pierwszy rzut oka wiedziałem, że to zupełny frajer, do tego usłyszałem, jak stalkerzy mówią, że to też ostatnia kanalia... Ale nie mam pojęcia, gdzie jest... Jeśli go szukasz, musisz sam go znaleźć.
Ni cholery... Pierwszy raz o nim słyszę.
Wiesz, kto mógł ukraść zawartość osobistej skrytki?
Jakiś szczur. Pogadaj z tymi, co rządzą w Janowie, oni są znani z łowienia szczurów.
Kto może pomóc mi coś rozszyfrować?
Słyszałem, że Azot w Janowie jest niezły. Podobno jak jeszcze nie pracował dla Powinności, parę razy hakował stalkerskie PDA dla chłopaków... Stare, dobre czasy.
Ja tam się nie znam na tych naukowych sprawach. Potrzebny ci do tego haker. Poznałem jednego w czasie odsiadki, ale innych nie znam. Jak wyszedłem, jemu została jeszcze piątka...
Mam PDA handlarza Powinności. Znasz kogoś, kto byłby nim zainteresowany?
Na Skadowsku jest handlarz Sowa. Chłopaki od czasu do czasu sprzedają mu stalkerskie PDA, nieźle płaci. Poza tym nie zadaje zbyt wielu pytań, więc nie ma się o co martwić.
Właściwie każdy. Zastanów się: kumple z frakcji będą chcieli go pogrzebać żywcem, inne frakcje narobią dymu, ale Sowa na Zatonie może sprawić, że PDA przepadnie jak kamień w wodę. Rzecz w tym, że tylko Sowa wie, gdzie później ten PDA wypłynie... To twoja sprawa.
Gdzie tu znajdę narzędzia?
Jeśli potrzebujesz narzędzi chirurgicznych, szukaj w szpitalach i na pogotowiu. Jeśli chodzi o narzędzia budowlane, zajrzyj do kamieniołomów koło Jupitera. A jeśli szukasz narzędzi ślusarskich, przeszukaj stare warsztaty.
Skąd mam do cholery wiedzieć? Słuchaj, ja od stalkerów i bez narzędzi wyciągam forsę... Spokojnie, tylko żartuję.
Kto może odblokować moduł pamięci?
Dobre pytanie! Przecież się w tym specjalizuję, nie? Ha, ha! Z byka spadłeś, kolego? Pewnie jakiś technik albo naukowiec... Chyba ci się naprawdę nie wydaje, że ja dłubię w takich rzeczach?
Będę z tobą szczery: ostatni raz odblokowałem moduł pamięci, jak byłem w szkole, a tym modułem pamięci była dyskietka. Idź do speców i im zawracaj głowę.
Kto mógłby się włamać do stalowego kontenera?
Znasz Kardana ze Skadowska? Któregoś dnia się narąbał i zaczął ganiać z łomem jakiegoś pacana. Myślę, że Kardan mógłby użyć tego łomu do czegoś pożyteczniejszego i wyważyć dla ciebie to i owo.
Mając odpowiednie narzędzia, nawet ja bym mógł, ale kto zabiera ze sobą sprzęt do Zony? Odwiedź techników, oni są dobrzy w te klocki.
Szukam stalkera Sęka. Wiesz, gdzie go znaleźć?
A kto to wie? Zapytaj Sułtana na Skadowsku. Szef zwykle wie, gdzie się szwendają wszyscy frajerzy.
Tak, słyszałem o tym palancie. Zwykle kręci się po Zatonie, więc tutaj go nie znajdziesz.
Wiesz coś na temat rozbitych śmigłowców?
Kto może być zainteresowany informacjami na temat założyciela Powinności?
Nie wiem, kto nie byłby zainteresowany! Takie informacje to dynamit, kolego, więc najlepiej pogadaj z Sową na Skadowsku - coś ci jeszcze za to wpadnie, a nie narobisz sobie wrogów.
Nie. Zastanów się, mam Powinność na lewo, Wolność na prawo i stalkerów na tyłku - mam się jeszcze rozglądać po niebie?
Chłopcy mówili, że widzieli, jak jeden z nich wisi na kablach w Żelaznym Lesie, ale tam zobaczysz o wiele więcej... Na sto procent wpadniesz w jakąś anomalię albo poltergeist rozbije ci czaszkę.
Tak, paru chłopaków widziało, jak jeden z nich rozbił się na płaskowyżu, ale problem w tym, że nie ma tam jak wejść... Podobno latał tak dziwnie, jakby pilot był na prochach czy coś.
Podobno jakiś śmigłowiec chciał udawać okręt podwodny i wleciał prosto w bagna. Jak można sobie wyobrazić, zaraz zaliczył glebę. Zresztą woda też nie jest tam zbyt zdrowa - trucizny, chemikalia i tak dalej.
Widziałeś tu jakieś wojsko?
Kto może być zainteresowany mapami obszaru pomiędzy Zatonem i Jupiterem?
Podejrzewam, że Pilot - jest głównym przewodnikiem w tej okolicy. Przydałyby mu się jakieś mapy zamiast patrzenia na gwiazdy...
Słyszałem od chłopaków, że oddział wojska zszedł z południowego płaskowyżu do obozu najemników. Chłopaki wyczuli, że będzie zadyma, i wzięli nogi za pas.
Słyszałem, że armijne mendy próbowały coś wydostać ze swojego rozbitego śmigłowca na bagnach. Wyobraź sobie pięciu żołnierzyków skaczących po bagnie, żeby sobie mundurków nie zamoczyć... Na pewno puszczali takie wiąchy, że zawstydziliby niejednego bandytę.
Jeden gość opowiadał mi, jak szedł za stalkerem, żeby go obrobić z łupu, aż tu nagle usłyszał strzały. Okazało się, że armia walczy z najemnikami. Schował się i przeczekał strzelaninę, ale stalker był już wtedy daleko. Pecha miał chłopina, co?
Kumpel opowiadał mi, że widział zabawną scenę. Jest ta barka z wiatrakiem na dachu, obok niej Noe lata jak nakręcony machając łapami, a dziesięciu wojaków spieprza przed psem Noego. Mój kumpel zdrowo się uśmiał i poszedł sobie od tej szopki.
Nie, to niespokojne miejsce, pełno tu nerwusów z naładowanymi strzelbami... Nie pali mi się do sprawdzania, którzy są z wojska, a którzy wykonują misję dla Powinności.
Wiesz, jak się dostać do Prypeci?
Kogo można wynająć do ochrony naukowców?
Ha, zrobię to ja z chłopakami! Damy im ochronę, jakiej w życiu nie widzieli! Stalkerzy i mutanty będą zwiewać przed nami, gdzie pieprz rośnie! Co tydzień odpalasz kasę i jesteśmy do twojej dyspozycji. Nie zapomnij też o premii na święta!
Na piechotę, kolego. Idź w stronę Jupitera i tam zadawaj swoje pytania, bo nie ma bezpośredniej drogi z Zatonu do Prypeci i taka jest prawda.
Słuchaj no, czy ja ci wyglądam na jakiegoś przewodnika czy co? Mam na czole wytatuowane słowa „Tutaj zadawać głupie pytania”? Pogadaj z Pilotem, jemu płacą za odpowiadanie na takie pytania.
Nie... Czego w ogóle miałbym tam szukać? Nie ma tam stalkerów do obrobienia!
Możesz zaproponować kogoś, kto nie jest zbyt zajęty i chciałby ruszyć do Prypeci?
Prypeć to nie miejsce dla prawdziwych mężczyzn jak my. Pomyśl tylko, pełno tam mutantów i anomalii... jak w całej Zonie... ale nie ma stalkerów z ich dobytkiem. Jak stalkerzy pokażą się w Prypeci, daj znać, a ruszymy tam zachować naturalny ład rzeczy.
Przykro mi, nie mam pojęcia.
Znalazłem dziwną broń. Znasz kogoś, kto może coś o niej wiedzieć?
Zapytaj techników. W końcu od tego są, żeby się na tym znać.
Nie mam pojęcia, ale stalkerzy ze Skadowska uważają Kardana za jakiegoś technicznego geniusza. Pogadaj z nim, jeśli chcesz... Moim zdaniem to tylko stary pijaczyna...
Kto może wykonać pomiary dla naukowców?
Prosta sprawa - nasi chłopcy to zrobią. Oni szkół nie kończyli ani nic, ale mogą pacjenta obmierzyć z góry na dół i w poprzek przez plecy, a wtedy tylko zbić parę desek, do ziemi i gotowe!
Znalazłem bardzo dziwny artefakt. Komu mogę go sprzedać?
Dziwny artefakt, powiadasz? Pokaż no... Daj mi go, żebym mógł się lepiej przyjrzeć... Spokojnie, kolego - żartuję tylko, ale na twoim miejscu nie trzymałbym go na widoku. Inni mogą mieć gorsze poczucie humoru.
Odważnyś, że tak tu świecisz po oczach tym artefaktem. Twardziel z ciebie. Dobra, słuchaj: powinieneś z tym iść do Brodacza w Skadowsku. Nie dowiedzieliśmy się jeszcze, jak przemyca artefakty poza Zonę, więc masz szansę sprzedać mu swój.
Znalazłem niedaleko legowisko pijawek. Co robić?
A niby co? Bierz nogi za pas!
Dobra, nieważne.
Słuchaj, mam taką sprawę…
Wal śmiało.
Co sądzisz o Żwawym?
O Żwawym? Nigdy o nim nie słyszałem. Może jest w innym oddziale?
Słyszałeś coś na temat Oazy?
To bajeczka dla stalkerów. Tacy oni właśnie są: wymyślają niestworzoną bzdurę, potem się zbierają i idą jej szukać! Na twoim miejscu dałbym sobie z tym spokój, bo jak uwierzysz w to, to niedługo zaczniesz wierzyć w istnienie Spełniacza Życzeń.
Chodzi o to miejsce, gdzie rany same się leczą i magicznie odzyskujesz siły? Mam dla ciebie nowinę, koleżko: Oaza nie istnieje. Stalkerzy wymyślają takie brednie, żeby oswoić się z Zoną, ale gorzka prawda jest taka, że w Zonie nie ma bezpiecznych miejsc. Tutaj trzeba mocno stać nogami na ziemi - marzyciele nie wytrzymują w Zonie zbyt długo.
Aha, wszystkie artefakty stamtąd są warte tyle co złoto i przynoszą ci je na srebrnym półmisku, a piękne panie w tym czasie robią ci masaż stóp... Jaja sobie robię. Wątpię, by istniała, chociaż byłoby miło. Moglibyśmy nawet założyć tam szpital bez lekarzy - ludzie by przychodzili i sami zdrowieli... Ale to tylko bajeczka.
Znasz stalkera, którego nazywają Sroka?
Ciężko mi zapamiętać wszystkich ludzi z Powinności, a ty mnie pytasz o stalkerów? Mają swoją bazę na Skadowsku - tam pytaj.
Nie znam takiego.
Wiesz, kto mógł ukraść zawartość osobistej skrytki?
No ładnie! Coś takiego nie zdarzyłoby się w bazie Powinności, ale tutaj pełno jest tych mętów z Wolności - wśród nich bym szukał.
Kto może pomóc mi coś rozszyfrować?
Na stacji Janów jest pewien technik, Azot. Ma smykałkę do elektroniki. Jak raz zapomniałem hasło do PDA, to złamał go w pięć sekund!
Musisz iść do Janowa. Szukaj tam Azota, jest dobry w te klocki.
Mam PDA handlarza Powinności. Znasz kogoś, kto byłby nim zainteresowany?
Handlarz w Powinności? Nie może być! Ale jeśli masz jakieś informacje, przekaż je podpułkownikowi Szuldze i niech on się tym martwi.
Gdzie tu znajdę narzędzia?
Niedaleko jest cała fabryka. Oczywiście, pewnie już ją całkiem rozszabrowali, ale na twoim miejscu sprawdziłbym w tamtejszych magazynach.
Na twoim miejscu poszukałbym w starych warsztatach. Może też znajdziesz coś w sklepach.
Tutaj znajdziesz tylko mutantów i anomalie. Ha! W anomaliach lepiej nie szukać, a burery i kontrolerzy też nie pomogą ci w szukaniu.
Gdzieś tu pod mostem stoi skład. Widziałem już takie - często wożą nimi personel techniczny. A gdzie technicy, tam i narzędzia.
Kto może odblokować moduł pamięci?
Azot - to jedyna osoba na stacji Janów, która się na tym zna.
Idź z tym do technika. Jedynym przyzwoitym technikiem w okolicy jest Azot w Janowie.
Kto mógłby się włamać do stalowego kontenera?
Podobno wśród stalkerów jest jakiś technik. To moczymorda, ale zna się na robocie. Pogadaj z nim.
Ha, jeszcze sejf chcesz na plecach nosić. Gdyby miał elektroniczny zamek, Azot mógłby ci z nim pomóc.
Szukam stalkera Sęka. Wiesz, gdzie go znaleźć?
Popytaj stalkerów - znają się między sobą. Nigdy nie słyszałem o żadnym Sęku czy jak mu tam.
Wiesz coś na temat rozbitych śmigłowców?
Kto może być zainteresowany informacjami na temat założyciela Powinności?
Nasz dowódca, naturalnie. Przekaż Szuldze wszystko, co wiesz, a Powinność na pewno będzie ci wdzięczna.
Tak, nasi zwiadowcy widzieli, jak wojskowy śmigłowiec schodził do lądowania na rezerwowych lądowiskach przy Jupiterze. Dawali mu znaki, żeby zmienił kurs, ale piloci mieli chyba inne zmartwienia. Ciekawe, czy wojakom udało się wydostać w jednym kawałku z pola minowego.
W tej okolicy - nie. Nasza obecność jest tu ograniczona... Popytaj naszych chłopaków koło Janowa.
Nasz patrol zgłosił, że wojskowy śmigłowiec próbował lądować awaryjnie koło fabryki Jupiter. Niestety, śmigłowiec rozbił się na dachu hal fabrycznych. Raczej nikt nie przeżył - patrol nie odebrał po wypadku żadnych sygnałów alarmowych.
Widziałeś tu jakieś wojsko?
Kto może być zainteresowany mapami obszaru pomiędzy Zatonem i Jupiterem?
Ktoś, kto miałby z nich jakiś użytek. Mam na myśli Pilota - jest przewodnikiem na trasie pomiędzy Janowem i Skadowskiem, więc te mapy na pewno by mu się przydały.
Wojsko? Nie widziałem tu żadnego, ale my tu rzadko bywamy.
Niedawno ktoś widział zwłoki żołnierza na polu minowym. To pewnie jeden z tych, którzy lecieli tym śmigłowcem. Oprócz załogi w śmigłowcu mieści się osiem osób, więc musieli się jakoś wydostać, ale nikt nie wie, gdzie się podziali.
W bunkrze uczonych pojawił się niedawno jakiś żołnierz. Ale nic więcej nie wiem.
Niedawno widziano, jak człowiek w wojskowym mundurze wchodzi do budynku przy kompleksie obrony przeciwlotniczej Wołchow. Możliwe też, że ktoś wziął zombi za żołnierza.
Stalkerzy widzieli oddział wojska koło fabryki Jupiter. Sądząc z opisu, były to siły specjalne. Towarzyszył im niezidentyfikowany stalker. Kierowali się w stronę Prypeci. Opis brzmiał wiarygodnie, ale z doświadczenia wiem, że takim informacjom zwykle nie można ufać.
Wiesz, jak się dostać do Prypeci?
Kogo można wynająć do ochrony naukowców?
Nikt im nie da lepszej ochrony niż Powinność. Porozmawiaj z podpułkownikiem Szulgą w Janowie - na pewno się dogadacie.
Dopóki pracują dla nich ludzie Wolności, trzymamy się stamtąd z dala. Słuchanie cały dzień przygłupich dowcipów tej bandy debili jest gorsze niż śmierć.
Powinność nie ma w tej chwili powodu, żeby szukać drogi do Prypeci, ale na wszelki wypadek zbieramy informacje. Dotarły do nas niepotwierdzone raporty, że tunele pod fabryką Jupiter prowadzą do Prypeci. Żeby to sprawdzić, trzeba by dokładnie przeszukać cały obszar fabryki.
Nie. Takie informacje możesz uzyskać od cywilnych przewodników - nasi zwiadowcy i tak mają co robić.
Nasi zwiadowcy regularnie poszukują bezpiecznych ścieżek do Prypeci, ale na razie bez rezultatu.
Możesz zaproponować kogoś, kto nie jest zbyt zajęty i chciałby ruszyć do Prypeci?
Obecność Powinności na tym terenie jest ograniczona. Porozmawiaj z naszymi ludźmi w Janowie.
Podobno jakiś żołnierz siedzi u naukowców w bunkrze. Nie ma za bardzo innego wyjścia. Naukowcy mają program badawczy na rok-półtora, a on sam nie dotrze na piechotę do obrzeży Zony. Dlatego myślę, że mógłby być zainteresowany.
Spróbuj znaleźć jakiegoś poszukiwacza przygód. Na przykład na stacji Janów jest stalker Wano. Jemu wszystko jedno, w jaki bajzel wdepnie, a może się do czegoś przydać. Potrafi omijać anomalie nawet z zamkniętymi oczami.
Możesz zacząć kampanię werbunkową w psychuszce... Ale jest też inny dobry sposób - żołnierze Monolitu. A właśnie, ich oddział widziano niedaleko stanowiska przeciwlotniczego. Drogę do Prypeci też pewnie znają... Słuchaj, mam nadzieję, że nie bierzesz tego na poważnie...
Szukaj ochotników w Powinności. Na przykład taki Włóczęga. Nie dostał jeszcze przydziału, więc podpułkownik może puścić go z tobą.
Wszyscy wiedzą, że najlepsi bojownicy są w Powinności... Ale w tej chwili mamy inne zadania.
Znalazłem dziwną broń. Znasz kogoś, kto może coś o niej wiedzieć?
A niech mnie! Co za rusznica! Sam ją zrobiłeś czy naprawdę ją znalazłeś? Nigdy czegoś takiego nie widziałem... Zapytaj techników.
Kto może wykonać pomiary dla naukowców?
Głupie pytanie - oczywiście, że Powinność. Mamy wielu doświadczonych ludzi i pracowaliśmy już z naukowcami. Porozmawiaj z podpułkownikiem Szulgą. Na pewno wybierze oddział do tego zadania.
Kto by chciał tam pracować, skoro bunkier jest ochraniany przez Wolność? Ci chromoleni pacyfiści przez większość czasu są tak naćpani, że mogą zacząć strzelać do siebie zamiast do przeciwnika.
Znalazłem bardzo dziwny artefakt. Komu mogę go sprzedać?
Wszystkie artefakty są dziwne, a w ogóle nie radzę ci nosić go przy sobie. Przekaż go ekspertom i miej to z głowy.
Powinieneś pokazać go stalkerom - oni są ekspertami od takich rzeczy. A jeszcze lepiej będzie, jak pokażesz go osobie, której oni sprzedają artefakty.
Znalazłem niedaleko legowisko pijawek. Co robić?
Oddziały Powinności nie prowadzą teraz operacji oczyszczania na tym obszarze, więc legowisko musi poczekać.
Dobra, nieważne.
Mam do ciebie pytanie w jednej sprawie…
Strzelaj.
Co sądzisz o Żwawym?
Nie słyszałem o nim zbyt wiele... Najlepiej popytaj wśród stalkerów, to chyba jeden z nich?
Słyszałeś coś na temat Oazy?
Od cholery... Muszę przyznać, to ładna historyjka. Pałac wśród piasku, wyspa we mgle, zamek sięgający nieba... Szambala, Eden... Oaza. Wszyscy wolni ludzie o czymś marzą i czy można ich za to winić?
Słyszałem interesującą historię od jednego stalkera. On chyba jako pierwszy wspomniał o Oazie. Powiedział, że według legendy wszystkie leczą się tam wszystkie rany i stajesz się spokojny i wyluzowany, jakbyś wcale nie był w Zonie. Od tego czasu go nie widziałem... Dopiero jak zniknął, przypomniałem sobie, że wcześniej kulał, a kiedy odszedł, chodził prosto i wyglądał o wiele młodziej.
Tak, wolni stalkerzy podali mi współrzędne... Dziesięć razy, a za każdym razem inne. Jak się je złoży do kupy, powstaje obszar od Zwęglacza do CEJ, a bar w Janowie jest gdzieś pośrodku. Całkiem możliwe, że w tej chwili jesteśmy w Oazie, więc korzystaj z tego!
Znasz stalkera, którego nazywają Sroka?
Nie. Nie znam tu zbyt wielu wolnych stalkerów.
Sroka? Nie, ale fajnie się nazywa.
Wiesz, kto mógł ukraść zawartość osobistej skrytki?
Nie... Tutaj takich nie ma. Zdarzają się tacy, co podgryzą ci chleb albo pociągną z twojej manierki, jak nie patrzysz, ale nie złodzieje.
Kto może pomóc mi coś odszyfrować?
Słyszałem, że Azot w Janowie lubi szyfry i algorytmy. Ale nie jestem pewny, nigdy z nim nie rozmawiałem - pracuje dla Powinności, więc dla nas, wolnych ludzi, nie ma czasu.
Nie jestem specem od miejscowych speców... Popytaj chłopaków w Janowie, jak tam będziesz - oni na pewno będą wiedzieć.
Mam PDA handlarza Powinności. Znasz kogoś, kto byłby nim zainteresowany?
Brzmi ciekawie! Dałbym go Lokiemu, naszemu przywódcy w Janowie. On już się postara, żeby wolni stalkerzy się dowiedzieli, jakich ludzi rekrutuje Powinność.
Gdzie tu znajdę narzędzia?
W fabryce, gdzieżby indziej? To niebezpieczne miejsce, ale w magazynach znajdziesz pocieszenie. W nich jest trochę spokojniej i na pewno znajdziesz tam jakieś przyzwoite narzędzia.
Dobre pytanie. Zastanówmy się. Gdzie można znaleźć narzędzia poza Zoną? Jeśli nie masz dwóch lewych rąk, kupisz je w sklepie... W innym przypadku idziesz szukać narzędzi i naprostować ręce w jakimś warsztacie. Zgadza się? W Zonie jest tak samo - musisz szukać w tych samych miejscach. To takie proste, stalkerze!
Narzędzia? Słuchaj no, czy to jakiś szyfr? Nie ma tu glin ani niczego takiego, możesz mówić otwarcie... A, ty tak poważnie? W takim razie naprawdę nie wiem.
Słyszałem, że jeden z naszych szukał narzędzi i trafił do pociągu stojącego pod mostem. Najwyraźniej jest tam Tesla... W każdym razie nie jest zbyt miło. Czemu ci to mówię? Powiedział, że widział tam narzędzia, ale nie brał ich, bo nie było bezpiecznie.
Kto może odblokować moduł pamięci?
Nowikow w bunkrze naukowców się to tego nadaje. Jest szybki, doby i uprzejmy. Jest też Azot w Janowie, on współpracuje z Powinnością. Jest tani i do dupy, ale powinien dać sobie radę.
Pewnie jakiś zdolny technik. Tutejszy zna się lepiej na mechanice, więc o ile nie chcesz przegwintować lufy swojego modułu pamięci, popytaj w okolicach Jupitera.
Kto mógłby się włamać do stalowego kontenera?
Niedawno ktoś mi polecał Kardana ze Skadowska. Podobno zna się na robocie, chociaż prawie ciągle jest pijany. Może on ci pomoże w otwarciu tego pojemnika.
Każdy kto zarabia na życie otwieraniem stalowych kontenerów? Ale Azot, miejscowy technik, się nie nada. Podobno bardziej interesuje go włamywanie się do elektroniki.
Szukam stalkera Sęka. Wiesz, gdzie go znaleźć?
Nigdy o nim nie słyszałem... Popytaj innych wolnych stalkerów.
Wiesz coś na temat rozbitych śmigłowców?
Kto może być zainteresowany informacjami na temat założyciela Powinności?
Na pewno Loki. To nasz przywódca w Janowie. Nawet jeśli nie będzie wiedział, co zrobić z tymi informacjami - najważniejsze, żeby Powinność nie położyła na nich łap. Wyobrażasz sobie, ile powstanie z tego bzdurnej propagandy? Aż mnie głowa boli na myśl o tym.
Tak, słyszałeś historię o śmigłowcu na polu minowym? Krótko mówiąc, wojacy rozbili się na rezerwowym lądowisku, które inni wojacy zaminowali sześć lat temu. Niektórzy mówią, że wylądowali tam z głupoty, ale moim zdaniem jest w tym coś więcej. Popatrz: nikt się tam nie zapuści, więc jak żołnierze skończą swoją misję, mogą wrócić do śmigłowca, trochę go połatać i fru do domu. Strasznie mnie ciekawi, co to za misja...
Nie jestem stąd, więc gówno wiem. Wpadnij do naszych w Janowie - powiedzą ci wszystko, co chcesz wiedzieć, a nawet wszystko, czego nie chcesz.
Tak, chłopaki widzieli ostatnio śmigłowiec latający jak szalony. Wylądował też nie najlepiej - na jednym z dachów Jupitera. Mówili, że walnął w dach i spadł do środka budynku, ciągnąc za sobą kupę różnego śmiecia.
Widziałeś tu jakieś wojsko?
Kto może być zainteresowany mapami obszaru pomiędzy Zatonem i Jupiterem?
Na pewno Pilot. On tu jest głównym przewodnikiem wolnych stalkerów - jeśli chcesz rozmawiać o mapach, idź do niego.
Spokojnie, kolego. Nie ma tu glin, wojska ani żadnej straży obywatelskiej. A my jesteśmy pokojowo nastawieni - bez powodu nie będziemy do ciebie strzelać.
Nie, ale paru chłopaków mówiło mi, że widzieli, jak oddział armii przedziera się przez pole minowe przy lądowiskach śmigłowców. Chłopaki zastanawiali się, czy im nie pomóc, ale im przeszło. Z wojakami nigdy nie wiadomo, czy coś im nie odwali i nie strzelą ci w plecy.
Sam nie widziałem, ale podobno jakiś wojak siedzi w bunkrze naukowców. Oziorski, ten biolog, mówił, że chłopak był w tym śmigłowcu, który rozbił się w fabryce... Krąży dowcip, że jajogłowi przygarnęli zwierzątko z armii.
Osobiście nie, ale słyszałem co nieco od wolnych stalkerów. Podobno widziano wojaka przy kompleksie przeciwlotniczym Wołchow. Pewnie to jakiś duch albo przebudzony zombi... Jak sądzisz?
Nie. Był taki jeden, co mówił, że widział, jak siedmiu żołnierzy szło za wolnym stalkerem w kierunku Prypeci. Trawy od dawna u nas nie ma, więc musiało mu się pomieszać w głowie i tyle.
Wiesz, jak się dostać do Prypeci?
Kogo można wynająć do ochrony naukowców?
Wolność, czyli nas. Cały czas współpracujemy z naukowcami, więc danie im ochrony to dla nas pestka. Pogadaj z naszym szefem Lokim w Janowie - na pewno się zgodzi.
Właściwie nie wiem, bo słyszałem, że jajogłowi wynajęli oddział Powinności... Z chęcią ochranialibyśmy naukowców, ale trudno by wytrzymać patrzenie cały dzień na kamienne twarze ludzi z Powinności.
Podobno można się tam dostać z Jupitera... To znaczy, z fabryki, nie z planety... Ha, ha! Niezły żart, co?
Wiesz, nie mam pojęcia. Nie mam czasu się tam wybrać... Spróbuj zapytać Pilota w obozie. To wolny stalker i zna teren jak nikt inny.
Brachu, gdybym wiedział, dawno bym się tam wybrał. Dobrze byłoby oderwać się od Powinności, wojaków i całej tej walki...
Możesz zaproponować kogoś, kto nie jest zbyt zajęty i chciałby ruszyć do Prypeci?
Przykro mi, nie znam nikogo na Zatonie... Dam ci radę, popytaj naszych chłopaków w Janowie.
Kojarzysz bunkier naukowców? Mają tam kiepską sytuację. Najpierw Garri, wolny stalker, postanowił ruszyć do Prypeci, a teraz ichni żołnierz wpadł na ten sam pomysł. Garri to zatwardziały samotnik, ale ten wojak będzie dla ciebie w sam raz.
Wano w Janowie się do tego nada. Przyzwoity z niego gość i gdyby chciał, w każdej chwili mógłby wstąpić do Wolności. Ale chyba nie podoba mu się nasza walka z Powinnością... ani w ogóle żadna walka. Taki ma punkt widzenia i my to szanujemy!
Jasne. Jeden z naszych natknął się przy wyschniętym jeziorze na oddział, który będzie ci idealnie pasował. Na pewno znają Prypeć jak własną dłoń i dla nikogo nie pracują. Muszą być też odważni, bo to bojownicy Monolitu!
Owszem. Włóczęgę, przywódcę naszych nowych rekrutów... W naszych szeregach niezbyt mu dobrze. Jego ludzie się dostosowali, ale on nie jest tu zbyt szczęśliwy... Porozmawiaj z nim - nie lubię, kiedy dobry człowiek robi coś wbrew swemu sercu...
Nie, nie mam pojęcia.
Znalazłem dziwną broń. Znasz kogoś, kto może coś o niej wiedzieć?
Nie było przy niej instrukcji? No to nie mam pojęcia.
Kto może wykonać pomiary dla naukowców?
Nasi chłopcy nadaliby się do tego. W Wolności nie brakuje bystrych głów, a jak czegoś nie będziemy wiedzieć, zapytamy w bunkrze. Bardzo chcielibyśmy przysłużyć się nauce! Porozmawiaj z Lokim w Janowie - na pewno to potwierdzi.
Z chęcią byśmy to zrobili z chłopakami, ale bunkra naukowców pilnuje ostatnio Powinność. Wpadanie do naukowców z wizytą i tak jest już problemem, a siedzenie tam całymi dniami na pewno nie odbiłoby się dobrze na naszym zdrowiu.
Znalazłem bardzo dziwny artefakt. Komu mogę go sprzedać?
Musisz znaleźć kolekcjonera. W Janowie takiego nie ma, bo nawet niektórzy stalkerzy boją się tu przychodzić. Najlepiej zapytaj na Zatonie, tam jest trochę spokojniej.
Znasz Brodacza, barmana w obozie wolnych stalkerów? Skupuje artefakty, a płaci też nie najgorzej. Jak by nie patrzeć, miły gość. Szkoda, że nie pracuje dla nas.
Znalazłem niedaleko legowisko pijawek. Co robić?
Musisz ostrzec wolnych stalkerów - przecież mają tu niedaleko swój główny obóz. Fauna Zony jest na pewno ważna, ale bardziej przejmuję się tutaj ludźmi.
Dobra, nieważne.
Słuchaj, mam taką sprawę…
Pytaj śmiało.
Co sądzisz o Żwawym?
Nie miałem przyjemności... Popytaj stałych bywalców na Skadowsku.
Słyszałeś coś na temat Oazy?
Czego ja nie słyszałem na temat Oazy! To legenda, mit... Każdy stalker spodziewa się po niej czegoś innego i każdy co do jednego twierdzi, że zna jej dokładne położenie. Szkoda tylko, że wszystkie te miejsca mają jedną cechę wspólną - cholernie ciężko do nich dotrzeć.
Podobno natychmiast leczą się tam rany i w oczach odzyskujesz siły... Mówią, że w Oazie żadna choroba nie ma szans, nawet choroba popromienna! Jedno tylko wiem na pewno - wiem, gdzie się znajduje... Chcesz wiedzieć? Jest w samym środku Zony! Ale zachowajmy to między nami, ani słówka nikomu!
Podobno jeśli napotkasz tam mutanta, w ogóle się tobą nie zainteresuje. Mówią też, że jest tam artefakt nazywany Sercem Oazy... Nikt nie wie, jakie ma działanie, ale jedno jest pewne - nie należy go dotykać. Nie ma w Zonie miejsca dla tego, kto go zabierze... Pytasz, gdzie ta Oaza? Wszyscy wiedzą, że w Prypeci pod diabelskim młynem! Gdzie niby miałaby być?
Znasz stalkera, którego nazywają Sroka?
Jasne... Ale nie mam pojęcia, co teraz porabia.
Hm... Nigdy o nim nie słyszałem.
Wiesz, kto mógł ukraść zawartość osobistej skrytki?
Nie mam pojęcia. Popytaj starszyznę w Janowie, może oni ci pomogą.
Kto może pomóc mi coś rozszyfrować?
Azot w Janowie, któżby inny? Uwielbia grzebanie w technicznych pierdółkach... Dużo bardziej niż dłubanie w broni.
Nikt, kogo znam. Zapytaj w Janowie - mają tam jakiegoś speca.
Mam PDA handlarza Powinności. Znasz kogoś, kto byłby nim zainteresowany?
Znasz Sowę ze Skadowska? On powinien być tym zainteresowany. Lubi mieszać się w delikatne sprawy...
Na Skadowsku na Zatonie był niejaki Sowa. On handluje informacjami... Twój PDA może go zainteresować.
Gdzie tu znajdę narzędzia?
Jeden stalker mówił mi, że jego stary pracował w warsztatach podstacji przed '86. Mówił, że mieli tam najróżniejszy sprzęt, więc chyba i narzędzia. Teraz już pewnie wszystko w cholerę zardzewiało, ale może warto tam zajrzeć.
Znasz tartak w lesie na wzgórzu? Powinny być tam jakieś narzędzia, chyba że ktoś się już na nie połakomił. Ale wątpię. Im bliżej tartaku podejdziesz, tym większą masz ochotę narobić w portki i zwiać, gdzie pieprz rośnie. I to nawet nie chodzi o promieniowanie...
Jest tu fabryka Jupiter, tam na pewno są jakieś narzędzia. Ale lepiej się do samej fabryki nie zbliżać... Strasznie tam jest. Możesz za to zajrzeć do magazynów Jupitera z boku fabryki.
Słyszałem, że w Prypeci jest kilka miejsc, w których można znaleźć najróżniejszy techniczny szajs. Jedno z nich to stary radziecki dom handlowy. Dawniej tylko tam można było kupić cokolwiek przydatnego.
Skąd mam wiedzieć? Szukaj w starych warsztatach i sklepach, tam może być coś użytecznego.
Szczerze mówiąc, porządne narzędzia ostatni raz widziałem w bunkrze Sidorowicza w Kordonie. Jasne, trzeba za nie zapłacić, ale są nowe i wcale nie takie drogie.
Wiesz, kolego, nie przyszedłem do Zony szukać narzędzi. Ile pożytku będziesz miał z napromieniowanego młotka?
Słyszałem plotkę, że można co nieco znaleźć w starym centrum usługowym... Może znajdziesz tam też narzędzia. Ale zasada jest taka jak wszędzie - kto pierwszy, ten lepszy.
Dobre pytanie... Na twoim miejscu sprawdziłbym w starym pociągu pod mostem. Nie pytaj dlaczego... Przeczucie mówi mi, że możesz tam coś znaleźć.
Kto może odblokować moduł pamięci?
Niech pomyślę... Na pewno Azot w Janowie da radę. Oprócz niego jest jeszcze Nowikow, technik naukowców, prawdziwy fachura. Ale zastanów się, na czym ci zależy, bo Azot jest dużo tańszy.
Potrzebny ci będzie technik, a jedyny, którego tu znam to Kardan. Problem w tym, że po tylu latach zaglądania w kieliszek nie najlepiej radzi sobie ze złożoną elektroniką. Na twoim miejscu popytałbym w okolicach Jupitera - mają tam prawdziwych fachowców.
Kto mógłby się włamać do stalowego kontenera?
Może Kardan ze Skadowska. Aż miło patrzeć, jak przecina kłódki.
Chyba jakiś technik. Ale Azot raczej tego nie zrobi - nie lubi siłowej roboty.
Pytasz o to w Prypeci?! Posłuchaj mojej rady i poszukaj kogoś dalej od centrum Zony.
Szukam stalkera Sęka. Wiesz, gdzie go znaleźć?
Zapytaj Brodacza, barmana na Skadowsku. On zwykle wie, gdzie znaleźć stalkerów.
Sęka? Skąd mam wiedzieć, do diabła? Zapytaj na Zatonie, często się tam kręci.
Wiesz coś na temat rozbitych śmigłowców?
Kto może być zainteresowany informacjami na temat założyciela Powinności?
Pogadaj z Sową, handlarzem informacji ze Skadowska. Założę się, że będzie zainteresowany wiarygodnymi informacjami na temat takiej legendy.
Sam jeden widziałem... Nie wyglądał, jakby się rozbił, ale zbyt prosto też nie latał. Bujał się na boki, aż w końcu wylądował na płaskowyżu na południe od Zatonu... Ciekawe, czy ktoś przeżył... Gdyby tylko było jak tam wejść. Słyszałem, że Noe z wariackiej barki może wiedzieć...
Słyszałem, że niedaleko stąd rozbiło się parę śmigłowców... Ludzie mówią różne rzeczy, ale jedno pamiętam dobrze. Mówili, że wylądował na rezerwowym lądowisku, które sami wojacy zaminowali parę lat temu. Dasz głowę, co za ironia? Mój stary mawiał „Kto pod kim dołki kopie, ten sam w nie wpada". Szczera prawda, nie?
Kumpel opowiedział mi taką historię... Poszedł do Żelaznego Lasu szukać artefaktów i jak tylko tam doszedł, usłyszał za sobą wielki huk. Odwrócił się i zobaczył, że prosto na niego leci śmigłowiec, ścinając po drodze słupy energetyczne. Koleś wiał, aż się za nim kurzyło... Aż dziw bierze, że nie wpadł po drodze w żadną anomalię. Żelazny Las nietrudno znaleźć - widać go z daleka. Roi się w nim od cholernych poltergeistów, więc musisz mieć oczy dookoła głowy.
Podobno jeden wylądował na południowym płaskowyżu, ale ciężko będzie się tam dostać. Słyszałem też, że ktoś widział Noego na krawędzi tego płaskowyżu, co oznacza, że ten wariat wie, jak tam wejść.
Sam żadnego nie widziałem, ale krąży plotka, że jeden rozbił się w fabryce... Nikt nie chce tego sprawdzić - jest tam zbyt niebezpiecznie.
Pewien stalker opowiadał mi, że widział kilka wojskowych śmigłowców w kiepskiej sytuacji... Jeden spadł z płonącym silnikiem na bagno pełne anomalii. Dostać się tam łatwo, ale samo bagno to istny koszmar... To nie miejsce dla ludzi, możesz mi wierzyć.
Widziałeś tu jakieś wojsko?
Kto może być zainteresowany mapami obszaru pomiędzy Zatonem i Jupiterem?
Pilot, któżby inny? To przewodnik. Ciągle krąży pomiędzy Skadowskiem i Janowem, więc na pewno przydadzą mu się twoje mapy.
To nie Zaton ani Jupiter, więc te mapy są tu bezużyteczne. Popytaj w którymś z tych miejsc, a może bardziej ci się poszczęści!
Sam nic nie widziałem, ale słyszałem historię o żołnierzach schodzących z południowego płaskowyżu po stronie oczyszczalni ścieków. Podobno na początku próbowali schodzić jak należy, za pomocą lin i całej reszty. Potem dali sobie spokój i zjechali na dupach! Bobsleje w Zonie - rewelacja!
Słyszałem na Skadowsku rozmowę, że ktoś widział, jak piątka żołnierzy wychodzi z kanału ściekowego koło bagna. Mówili że żołnierze byli piekielnie umorusani, a jednego z nich nie odróżniłbyś od bagiennej pijawki, bo był pokryty szlamem od stóp do głów.
Osobiście nie, ale mój kumpel widział, jak oddział żołnierzy atakuje grupę najemników koło oczyszczalni. Zanim znalazł dobry punkt widokowy, było już po zabawie, bo wojacy się wycofali. Po obu stronach nie było żadnych ofiar... Typowe, co?
Podobno jakichś dziesięciu żołnierzy widziano koło barki Noego. Skoro ten wariat przeżył to spotkanie, musiał się z nimi jakoś dogadać... jak to on. Oczywiście, nikt nie pytał Noego, co się stało - nigdy nie wiadomo, czego się spodziewać po tym rąbniętym sukinsynu.
Słyszałem w nocy wybuch, a potem ktoś w Janowie powiedział mi, że widział martwego żołnierza na starym polu minowym i porzucony armijny helikopter za nim. Wygląda na to, że po ciemku nie widzieli, gdzie lądują, i wlecieli prosto na miny. Nikt nie wie, ilu się stamtąd wydostało, ale wątpię, żeby tamten przyleciał sam tym helikopterem.
Nie widziałem żadnych żołnierzy... ale słyszałem pogłoski, że jakiś wojak kręci się u naukowców. Podobno znalazł go stalker Garri, jak poszedł szukać swoich kumpli na stanowisku rakietowym. Tam roi się od zombi, które nie są zbyt przyjazne dla zbłąkanych ludzi, więc Garri właściwie uratował go od pewnej śmierci.
Nie, ale słyszałem, że widziano żołnierza przy kompleksie przeciwlotniczym Wołchow. Tak naprawdę w to nie wierzę... Może to kłamstwo, a może ktoś nie potrafi odróżnić żołnierza od zombi.
Wojsko? Słyszałem, jak ludzie mówili, że „cały oddział żołnierzy prowadzony przez stalkera” przeszedł obok fabryki Jupiter, ale nie zwracałem większej uwagi na te plotki.
Wiesz, jak się dostać do Prypeci?
Kogo można wynająć do ochrony naukowców?
Znasz Spartakusa i jego oddział? Wiesz, tych stalkerów z Zatonu? Dobrzy z nich ludzie, walczą też całkiem nieźle - nieraz różnym bykom dawali odpór. Czuję, że odpowiadałoby im pilnowanie naukowców.
Spotkałeś oddział Tasaka koło warsztatów podstacji na Zatonie? Są z nimi problemy, jak ze wszystkimi najemnikami, ale ci przynajmniej najpierw zadają pytania, a dopiero potem strzelają. Jeśli się z nimi dogadasz co do tej roboty, naukowcy się ucieszą, a i stalkerzy trochę odetchną. Wszyscy będą zadowoleni.
Eee... Nic mi nie przychodzi do głowy... Przykro mi.
Wiem na pewno, że nie można się tam dostać z Zatonu. Wszyscy, których piliło do Prypeci, szli w kierunku Jupitera, więc popytaj w tamtych okolicach.
Krążą plotki, że pod fabryką Jupiter są ukryte tunele prowadzące do Prypeci... Rzecz w tym, że takie plotki zwykle wychodzą na jaw po drugiej kolejce, a do tego Jupiter to taki koszmar, że nikt nie odważy się tam podejść.
Skąd mam wiedzieć, brachu? Nie masz prostszych pytań? Mogę tylko powiedzieć, że powinieneś znaleźć Pilota i z nim pogadać - jeśli ktoś może ci pomóc, to na pewno on.
Gdybym znał drogę do Prypeci, nie byłoby mnie tu. Jak myślisz, czemu poszedłem w stronę centrum Zony? Prypeć jest pełna artefaktów, bracie! Kto dotrze tam pierwszy, będzie żył jak król!
Możesz zaproponować kogoś, kto nie jest zbyt zajęty i chciałby ruszyć do Prypeci?
Nie sądzę, żeby był tu ktoś taki. Wszyscy, którzy chcieli być bliżej centrum Zony, poszli do Jupitera. Na twoim miejscu tam bym popytał.
Słyszałeś o żołnierzu, który siedzi teraz u naukowców? On nie miałby wiele do stracenia, idąc z tobą. Naukowcy prędko się stamtąd nie ruszą, a sam nie dotrze do Kordonu, więc może będzie na tyle głupi, żeby pójść z tobą do Prypeci!
Znasz Wano ze stacji Janów? To uczciwy człowiek i dobry stalker, do tego strasznie łatwowierny. Jemu lepiej wśród anomalii niż wśród ludzi - dopóki tam siedzi, zawsze znajdzie się ktoś, kto go wycycka.
Słuchaj, podobno widziano jakiś oddział nad wyschniętym jeziorem na południe od stanowiska przeciwlotniczego... Nie byli to zwykli stalkerzy, Powinność ani Wolność - to ludzie z Monolitu! Jeśli potrzebujesz towarzyszy podróży do Prypeci, oni będą jak znalazł. Ha, ha, rozumiesz chyba, że żartuję?
Znasz Włóczęgę, przywódcę nowego oddziału Wolności? Gdybyś widział jego żałosną gębę, sam byś wiedział, że Janów to nie miejsce dla niego. Powinieneś z nim porozmawiać. Może się nawet zgodzi.
Znasz Włóczęgę, przywódcę nowego oddziału Powinności? Gdybyś widział jego żałosną gębę, sam byś wiedział, że Janów to nie miejsce dla niego. Powinieneś z nim porozmawiać. Może się nawet zgodzi.
Hm... Nikt mi nie przychodzi do głowy.
Znalazłem dziwną broń. Znasz kogoś, kto może coś o niej wiedzieć?
Cholera wie. Zapytaj fachowców... Może technicy coś wiedzą...
Nie zaszkodzi zapytać Kardana na Skadowsku. On ma smykałkę do broni... Wszystkich szarych komórek może jeszcze nie przepił...
Kto może wykonać pomiary dla naukowców?
Znasz myśliwego Gontę? Myślę, że jemu i jego chłopakom nie przeszkadzałaby praca dla naukowców. Znaczy się, jeśli mutanty będą przeszkadzać w pracy, ci chłopcy świetnie sobie z nimi poradzą.
Słyszałeś o stalkerach Grizlim, Torbie i Mitaju z Janowa? Pracują we trzech i lepszych ciężko znaleźć! Myślę, że nadają się do takiej pracy... O ile Mitaj nie wpakuje się znowu w jakieś kłopoty.
Nie mam pojęcia, bracie. Mamy tu dość własnych zmartwień.
Znalazłem bardzo dziwny artefakt. Komu mogę go sprzedać?
Nie wiem. Tutejsi ludzie handlują tylko z zaufanymi osobami. Popytaj na Zatonie, tam jest bliżej skraju Zony.
Pokaż go Brodaczowi, barmanowi ze Skadowska. Podobno współpracuje z kolekcjonerami z zewnętrznego świata, a oni zawsze chętnie łykają dziwne okazy.
Znalazłem niedaleko legowisko pijawek. Co robić?
Ho, ho! Powiedz o tym Brodaczowi na Skadowsku... Bo albo się z nimi rozprawimy, albo one nas załatwią w trymiga.
Dobra, nieważne.
Gdzie jest najbliższy obóz stalkerów?
Coś ty, głupi?... Nie znam się na obozach stalkerów, ale najbliższy obóz jest na Skadowsku. Dam ci współrzędne, i to za darmo. Dobry ze mnie chłop, co?
Gdzie jest najbliższy obóz stalkerów?
Prześlę ci współrzędne na PDA... Skadowsk to jedyny duży obóz w okolicy.
Do zobaczenia.
Słyszałem, że kilka się rozbiło... Nie znam szczegółów - nie zajmuję się plotkami. Przykro mi, że nie mogę bardziej ci pomóc.
Człowieku, mam wystarczająco wiele na głowie i bez twoich śmigłowców... Zakładam, że rozbicie takiej maszyny to nic przyjemnego, ale poza tym nie bardzo wiem, co miałbym ci powiedzieć.
O czym ty mówisz, do cholery? Trzeba się napalić mocnego towaru, żeby zobaczyć tu śmigłowiec, bo prawdziwych tutaj nie uświadczysz.
Hę? Nie, nie zawracam sobie głowy takimi rzeczami. Ani trochę nie pomagają mi w mojej misji rozpowszechniania wiedzy.
Nasz patrol widział spadające śmigłowce, ale szczegóły przekazał podpułkownikowi osobiście. Nic więcej o tym nie wiem, to problem podpułkownika.
Gdzie znajdę kombinezon z aparatem tlenowym o zamkniętym obiegu?
Nie wiem, jak ze znalezieniem, ale odpowiednia kwota potrafi zdziałać cuda - o ile się wie, gdzie ją zainwestować. Porozmawiaj ze Żwawym... Jeśli się dogadacie, zdobędzie dla ciebie strój. Mam nadzieję, że tak się stanie... Przydałoby się nam na Skadowsku parę dni bez niego...
Skąd mam wiedzieć, do diabła? Sam jestem tu od niedawna... Najlepiej zapytaj na Zatonie, nasi bracia mają tam swoje kontakty.
Nie mam pojęcia. A co, zamierzasz wetknąć nos w anomalię? Słuchaj, jeśli znajdziesz jakieś artefakty, daj nam znać. Dotrzemy na miejsce raz-dwa... Żeby pogratulować ci dobrej roboty! Ha, ha!
Gdzie znajdę kombinezon z aparatem tlenowym o zamkniętym obiegu?
Skąd mam wiedzieć? Czekaj... Jest w Skadowsku pewien gość, podobno jest w stanie załatwić wszystko, o co zapytasz. Siedzi na górnym pokładzie, nazywa się Żwawy.
Nie, nikt tu nie przytaszczy ze sobą dodatkowego kombinezonu... Zapytaj na Zatonie - jest o krok bliżej cywilizacji.
Nie mam pojęcia, gdzie go szukać... Takie kombinezony są rzadkością wśród członków Powinności. Można taki dostać tylko za wyróżnienie się w walce albo gdy się prowadzi działania wśród skupisk anomalii.
Gdzie znajdę kombinezon z aparatem tlenowym o zamkniętym obiegu?
Słyszałem, jak stalkerzy mówili o człowieku z kontaktami, chyba nazywali go Żwawy. Może ci załatwić niemal wszystko, sprzęt, spluwy, tego typu rzeczy... Trawy ci nie załatwi. Siedzi w Skadowsku, jeśli chcesz go odwiedzić.
Dobre pytanie... W Wolności takich nie nosimy. Na twoim miejscu zapytałbym stalkerów na Zatonie. Tam może być ktoś, kto zajmuje się takimi sprawami.
A na cholerę ci to? Do walki się nie nadaje. Ale na coś chyba może się przydać. Łatwiej w nim oddychać i słońce tak nie świeci w oczy. Sam z chęcią bym sobie załatwił taki kombinezon. Nie wiesz, gdzie można go dostać?
Gdzie znajdę kombinezon z aparatem tlenowym o zamkniętym obiegu?
Myślę, że u Żwawego. Trzeci pokład Skadowska. On ci może załatwić śnieg na pustyni... Ale portfel ciężko znosi jego usługi.
Niech pomyślę... Był taki jeden na Zatonie, niejaki Żwawy. Sprawdź, czy ciągle tam jest. Podobno specjalizuje się w ekskluzywnym towarze.
Człowieku, pytasz, jakby to był zszywacz do papieru albo coś. Nikt nie wie. Taki towar to rarytas, pojawia się rzadko. Jeśli go zdobędziesz, możesz uważać się za szczęściarza.
Cześć.
Na razie.
Do zobaczenia.